World Cup USA 1994 Podsumowanie

Mistrzostwa Świata są ze wszech miar wydarzeniem szczególnym w piłkarskim świecie, są przeglądem umiejętności poszczególnych reprezentacji prowadzącym do wyłonienia elity walczącej o miano najlepszej drużyny na świecie. Finały gromadzą pokaźną rzeszę wiernych kibiców z różnych stron świata oraz niemałą zbieraninę dziennikarzy relacjonujących przebieg mistrzostw dla zainteresowanych rywalizacją milionów ludzi.

Występ w finałach Mistrzostw Świata jest nie tylko nudnym i nużącym wykonywaniem zawodu, lecz przede wszystkim zaszczytem, szansą wywarcia pozytywnego wrażenia na obserwatorach, pozyskania życzliwości kibiców, zapewnienia sobie atrakcyjnej pracy w najlepszych klubach, że już o samym mistrzostwie nie wspomnę.

Przed rozpoczęciem finałów XV Mistrzostw Świata powszechnie zakładano fiasko całej imprezy, jako że piłka nożna jest mało popularnym sportem w Stanach Zjednoczonych, zdecydowanie ustępującym miejsca koszykówce, baseballowi czy też golfowi. Na szczęście przypuszczenia malkontentów nie potwierdziły się. Mistrzostwa w USA przeszły do historii, cieszyły się rekordową liczbą widzów oraz dość dużą średnią liczbą goli na mecz. Kibice różnych krajów wspólnie bawili się, zaś wszelkie zadymy były zjawiskiem całkowicie obcym.

Podczas World Cup'94 wprowadzono wiele nowinek. W rozgrywkach grupowych zwycięstwo było premiowane 3 punktami, co uatrakcyjniło oraz ożywiło spotkania. Mecze rozgrywano futbolówką QUESTRA, którą charakteryzuje dłuższy i szybszy lot w porównaniu do jej poprzedniczek, również trudniej jest ją złapać. W przypadku nieprzepisowego ataku od tyłu na nogi rywala sędziowie powinni reagować usunięciem z boiska. Znoszenie kontuzjowanych piłkarzy na noszach z boiska przyśpieszyło grę oraz wydłużyło czas efektywny spotkań. Wprowadzono możliwość wykorzystywania nagrań video przy rozpatrywaniu odwołań od kary usunięcia z boiska.

Natomiast stanowczo źle zostały wyznaczone pory rozgrywania meczów, w samo południe. Efekt potęgowała fala upałów. Spotkania były bardzo wyczerpujące dla piłkarzy. Najciekawsze mecze World Cup'94 odbywały się podczas ćwierćfinałów. Półfinały rozczarowały, również mecz finałowy nie okazał się wielkim widowiskiem. Zmęczenie piłkarzy coraz bardziej uwidaczniało się z każdym dniem. Tymczasem Joao Havelange przeforsował pomysł rozbudowy finałów do 32 reprezentacji. Niewątpliwie jest to korzystne dla sponsorów (dłuższy okres reklamowania ich produktów bądź usług), zaś piłkarzy czeka ogromny wysiłek. Większa liczba finalistów może się przyczynić do uczestnictwa większej liczby słabych drużyn, prezentujących poziom Grecji czy Kolumbii.

Zabójstwo Andresa Escobara (piłkarza zamordowanego za strzelenie samobójczej bramki) wstrząsnęło piłkarskim światem na wiele dni, jednocześnie uświadomiło nam jak wielką presję na piłkę nożną wywiera kolumbijska mafia.

Eliminacje XV MŚ zgromadziły 133 kraje, rozegrano 490 spotkań, strzelono 1429 goli. Reprezentacje, które pomyślnie przebrnęły przez eliminacje spotkały się w finałach Mistrzostw Świata. Jak zatem prezentowali się finaliści?

Z pewnością mistrzostwo Brazylii jest zasłużone. Czwarty tytuł potwierdził przodujące miejsce na świecie. Dzięki świetnej grze technicznej, doskonałym obrońcom oraz wspaniałym napastnikom (duet Romario - Bebeto) drużyna mogła oszczędnie dysponować siłami przy zachowaniu znakomitej obrony oraz szybkiego ataku.

Jednakże mecz finałowy okazał się nieco nużący, pierwszy w historii MŚ finał, gdzie o mistrzostwie decydował konkurs rzutów karnych, spotkanie wyraźnie defensywne. Oczywiście należy uwzględnić wyczerpanie obu drużyn (mecz rozgrywany w samo południe przy dużym upale, jak i kilka wcześniejszych męczących spotkań).

Włosi posiadają fantastyczną obronę, dobrze grają w kontrataku, zespół jest doświadczony oraz mądry.

Pozostali faworyci nie zaprezentowali atrakcyjnej i doskonałej gry. Argentyna bez "boskiego" Diego (wielki piłkarz, mały człowiek), osłabiona fizycznie i psychicznie, nie mogła wiele zdziałać. Zaś schematyczna oraz całkowicie pozbawiona finezji gra Niemców tym razem nie wystarczyła do zdobycia mistrzostwa. Niewątpliwie zawodnikiem wyróżniającym się jest napastnik Jurgen Klinsmann.

Bardzo ciekawie zaprezentowały się kraje z byłego Bloku Wschodniego: Bułgaria oraz Rumunia. Aczkolwiek Bułgarzy zbyt hucznie świętowali po zwycięstwie nad Niemcami, czego konsekwencją była kompromitująca porażka ze Szwedami (0:4). Gwiazdy: Stoiczkow, Hagi, Michajłow.

Niewątpliwie na schematyczną i toporną grę Rosjan duży wpływ miał konflikt piłkarzy z rosyjską federacją. Nawet wysokie zwycięstwo nad Kamerunem (które po części było udziałem sędziego) nie wystarczyło do wyjścia z grupy.

Pozytywne wrażenie wywarła dzielna postawa reprezentacji Arabii Saudyjskiej, USA oraz Korei Południowej. Są to jeszcze niedoświadczone zespoły, lecz dzięki tym mistrzostwom wyłoniły się z morza miernoty.

Defensywna oraz toporna gra Norwegów nie zapewniła im awansu do 1/8 finału. Zresztą trudno było się spodziewać dużej liczby strzelonych goli, skoro zespół rozgrywał mecze tylko z jednym napastnikiem. Jednakże widoczny jest wyraźny postęp owej drużyny, to już nie jest ten sam team, który w 1963 roku przegrał z Polską 0:9! Trener Egil Olsen z przeciętnych ludzi stworzył nieprzeciętny zespół.

Występ reprezentacji Grecji był istną kompromitacją. Niewątpliwie była to najgorsza drużyna finałów MŚ'94. Grecy nie strzelili żadnej bramki, zaś przepuścili aż 10. Grecja opiera swój skład wyłącznie na zawodnikach grających w krajowej lidze. W ciągu trzech meczy drużyna wykorzystała 22 zawodników.

Wśród drużyn afrykańskich zdecydowanie najlepiej wystąpiła reprezentacja Nigerii. Zespół ten ma silnych, dobrze wyszkolonych technicznie oraz mających pojęcie o taktyce graczy, którzy na co dzień grają w europejskich klubach.

Całkowicie zawiodły Boliwia oraz Kolumbia z Ameryki Południowej. Najwidoczniej do sukcesów Boliwijczyków (w fazie eliminacji) nad Brazylią i Urugwajem przyczyniła się znaczna wysokość (3700 m n.p.m.) położenia miejsca rozgrywania meczów.

Amerykańskie mistrzostwa nie wykreowały żadnej nowej gwiazdy, lecz potwierdziły pozycje dotychczasowych, szczególnie trójki napastników: Romario, Stoiczkow, Roberto Baggio. Podczas mistrzostw nie została wprowadzona żadna nowa strategia i taktyka. Zaskoczeniem okazał się dobry występ reprezentacji Rumunii, odkryciem zaś szwedzki napastnik Kennet Andersson.

Dobra gra zespołów afrykańskich oraz azjatyckich (dotychczasowych dostarczycieli punktów) świadczy o bardzo wyrównanym poziomie futbolu na świecie. Drużyny te czerpały wzorce z europejskiej piłki nożnej (duża liczba ich zawodników gra na co dzień w dobrych klubach europejskich).

Niestety, podczas finałów XV Mistrzostw Świata jedynym polskim akcentem była stosunkowo mała grupka kibiców oraz sędzia liniowy Michał Listkiewicz.

Obecna sytuacja polskiej piłki nożnej jest tragiczna. Wciąż żyjemy wspaniałą przeszłością, ciągle wspominamy sukcesy naszych reprezentacji z X oraz XII MŚ. Gdyby nie owe zwycięstwa, dziś nikt by nie ubolewał nad przegranym meczem z Izraelem. Lecz Polacy nie czynią poważnych kroków zmierzających ku poprawie poziomu polskiego futbolu, zaś nieustannie wspominają złote lata 1974 - 1982. Reprezentacja przegrywa mecz z Izraelem, zaś zwycięstwo nad Azerbejdżanem uznawane jest za sukces. Najlepszy klubowy zespół (Legia) ponosi druzgocącą porażkę w konfrontacji z mistrzem Chorwacji (Hajdukiem).

Jednakże czego możemy się spodziewać, skoro reprezentacja przed meczem z Izraelem grywała sparringi z Legią czy Stomilem. Takie mecze nie są motywujące dla reprezentacji kraju.

Przed dwumeczem Legia - Hajduk zespołowi ze Splitu pomagali lokalni biznesmeni, dzięki nim doszło do silnych wzmocnień klubu, powszechne również były pożyczki zawodników. Przecież jeżeli Hajduk dobrze zaprezentuje się w Lidze Mistrzów, automatycznie wzrośnie wartość wypożyczonych zawodników. Niestety żaden klub nie chciał wypożyczyć dobrych zawodników dla Legii. Zamiast 300 tysięcy dolarów za każdy zdobyty punkt w Lidze Mistrzów, Legia musi cieszyć się miejscem wśród krajowej biedoty.

Dla byłych krajów komunistycznych Europy Wschodniej dobry występ na MŚ bądź też na ME jest bardzo ważny (ciężka sytuacja materialna ich federacji). Szansę wykorzystały reprezentacje Bułgarii oraz Rumunii.

Za udział w finałach XV MŚ FIFA przewidziała minimalną premię w wysokości 2,8 mln dolarów (dla najgorszej drużyny).

Mecze finałów Mistrzostw Świata obserwuje wiele menedżerów, gotowych na zawarcie atrakcyjnych kontraktów. Dość dużym zainteresowaniem bogatych klubów cieszą się zawodnicy odgrywający znaczące role podczas mistrzostw.

Mecze rozgrywane podczas World Cup'94 udowodniły nam, że na razie możemy tylko śnić o potędze...

Uczestnictwo Polaków w finałach Euro'96 niewątpliwie ucieszyłoby polskich kibiców, jednakże wcześniej muszą zajść radykalne zmiany w polskiej piłce nożnej, gdyż występ podobny do postawy Grecji czy Kolumbii podczas finałów XV MŚ byłby straszną kompromitacją.

Nasi piłkarze rozgrywają niewiele meczów z porządnymi zespołami zagranicznymi. Reprezentacja powinna w 40-70% składać się z zawodników na co dzień grających w dobrych klubach Europy Zachodniej. Najbogatsze kluby pierwszej ligi polskiej mogłyby zakupić (na okres 2-3 lat) dobrych napastników z drugoligowych klubów brazylijskich, co (przy zręcznej polityce) jest możliwe do zrealizowania. Po okresie 2-3 lat Brazylijczycy kontynuowaliby karierę w bogatych renomowanych klubach europejskich.

Polscy piłkarze powinni nauczyć się zasad profesjonalnego futbolu, czyli odpowiedzialności, prawidłowego odżywiania, wytrwałego ćwiczenia, wyciągania odpowiednich wniosków z porażki oraz podejmowania właściwych decyzji.

Działacze sportowi muszą pamiętać o odpowiednim szkoleniu młodzieży, która przecież jest przyszłością polskiej piłki nożnej.

Good-bye USA! Allez France!
- P.W. -