The Flinstones

Wasz specjalny agent-recenzent poświęcił dla Was masę kasy, by udać się na premierę nowej wersji znanych powszechnie z celuloidowej kliszy "Jaskiniowców". Nie ukrywam, że słyszałem wiele o tym filmie, widziałem sporo fragmentów w TV-SAT i wiele sobie obiecywałem po tym filmie. Jednak jak to zwykle bywa przeliczyłem się.

Film traktuje o perypetiach Freda wplątanego w machlojki finansowe swojego szefa. Akcja rozwija się powoli, następnie szybko osiąga moment kulminacyjny i już po paru minutach zapalają światło w kinie. Fredowi w tarapatach pomagają rodzina i przyjaciele, jednak szczęśliwie film nie posiada zbytnich ckliwości oraz morałów.

Kukły przedstawiające stwory z epoki kamienia łupanego są zaprezentowane bardzo ładnie. Jak zawsze jaskiniowcom towarzyszą wymyślne urządzenia. Wg mnie najbardziej udany jest kran i śmietnik pod zlewem. Dekoracje i efekty skróconej perspektywy są OK i nie można się ich czepiać. Przynajmniej ja nie znalazłem żadnego poważnego błędu. Co innego, jeśli chodzi o efekty komputerowych animacji (nie chciało się Wam dopracować animacji, a szkoda). Od razu widać, która postać na ekranie jest nakładana komputerowo, gdyż porusza się ona co najmniej nienaturalnie. Ptak służący Fredowi jako dyktafon, gdy ucieka w końcowej scenie filmu, wyraźnie widać jak ziemia wysuwa mu się spod stóp. Znany z kreskówek kociak wyrzucony za drzwi również nie jest dopracowany, co prawda bardzo ładnie się przeciąga, lecz gdy wskakuje do okna ginie nagle. Co najgorsze ta sama animacja powtórzona jest dwa razy (Oj! Nie ładnie jest oszczędzać na widzu!), komputerowo wykonana jest również część animacji Dina (psa). Te (jako jedyne) są do przyjęcia, lecz znów trochę nienaturalnie szybkie (jakby autorom filmu zależało na oszczędzeniu gotówki na panach od SILIKONów).

Reasumując na filmie widać wyraźnie piętno "Parku Jurajskiego", lecz jeśli chodzi o wykonanie, to jest ono nieco gorsze. Spilberg był tylko producentem tego obrazu, a szkoda, bo może wniósłby do tego obrazu trochę humoru. Niestety, jak wiadomo, w tym czasie kręcił w Polsce film o Żydach.

Ocena ogólna: 3
Wasz kinoman RZÓG