Art Testowy #1

Drogi Czytelniku!

Oddając w Twoje ręce pierwszy, inauguracyjny numer nowego magazynu dyskowego, bynajmniej nie zamierzam go poprzedzić jakimiś nudnymi i zawiłymi wywodami nawiedzonego szaleńca. Jednakże rzetelność nakazuje napisanie kilku skromnych zdań tytułem wprowadzenia oraz wyjaśnienia.

Wszechwładna ewolucja doszczętnie zawładnęła elektroniką, była obecna już podczas narodzin owej nauki. W wyniku ciągłego rozwoju i postępu, naukowcy niemalże systematycznie przedstawiają światu coraz doskonalsze komputery, niektóre z nich po pewnym czasie trafiają na rynek komputerów osobistych. Czasy świetności 8-bitowego Atari już dawno minęły, nieliczne grono użytkowników owej maszyny nieustannie maleje. Niewielka scena składa się z kilku silnych grup, nikłej ilości słynnych scenowców oraz wielu rozsianych po świecie i mało znanych atarowców. Niepoślednią rolę odgrywają tu magazyny dyskowe, które dzięki odpowiednim artykułom powinny łączyć scenę, przyczyniać się do jej rozwoju, zaznajamiać z nowymi produkcjami i osiągnięciami scenowców, publikować listy rankingowe, ułatwiać nawiązanie kontaktów między swapperami itd.

Niestety, polska scena atarowska nie może się poszczycić wydawaniem dobrych oraz porządnych zinów. Popularne swego czasu magi, jak np. "Paczka Tynku" czy "Oddech Latryny" już od dawna nie istnieją. Właśnie dlatego tak ważną decyzją było powołanie do życia nowego magazynu dyskowego, zawierającego znaczną ilość różnorakich tekstów.

Wiele względów wskazuje (zresztą ku radości scenowców), iż ogólna sytuacja na rynku polskich magów wkrótce powinna ulec znacznej poprawie, mianowicie: Jordan (Shadows) próbuje reaktywować "Paczkę Tynku", członkowie Denomii pracują nad inauguracyjnym wydaniem nowego magazynu "Action". Mam nadzieję, iż również członkowie grupy Nova staną na wysokości zadania, publikując wreszcie długo oczekiwany "NOVA-y MAGAZYN".

Nie zamierzam ukrywać, iż wyprodukowanie nowego dziecka rozleniwionych członków młodziutkiej grupy Slight wymagało wiele zapału, wytrwałości oraz dużej ilości wolnego czasu. Jednakże owe wysiłki z pewnością nie były daremne i niepotrzebne. Chyba bez żadnej pychy i zarozumialstwa można stwierdzić, iż obecnie "Barymag" jest po prostu jednym z najlepszych zinów na naszej scenie, zdecydowanie dystansuje on większość tego typu produkcji (choćby "On Line", "Top Magazin" czy też "Grim Reaper"). Pozwolę sobie przytoczyć jedynie kilka argumentów: 230,4 KB tekstu (513 stron) składającego się z 36 artykułów (nie licząc stopki redakcyjnej) o zróżnicowanej tematyce, prosta oraz rozbudowana obsługa, dużo niezłej muzyki i grafiki, pomocnicze programy i procedury zawarte na dysku. Oczywiście, zdaję sobie sprawę z faktu, iż "Barymag" (pomimo jak najlepszych chęci) może zawierać wiele błędów, niedociągnięć oraz różnic w poziomie tekstów. Również moja grafika (stworzona kilka miesięcy temu) może obecnie budzić pewne zastrzeżenia - niestety, nie mam już sił na jej ulepszanie. Niemniej jednak uważam, iż niniejszy magazyn powinien sprostać wymaganiom nawet wybrednych malkontentów.

Chcielibyśmy stworzyć magazyn zawierający 300-400 KB tekstów w każdym wydaniu i ukazujący się cztery razy w roku. Planujemy wydawać numery specjalne, chociażby "Megacharts" (wydanie zawierające bardzo rozbudowane charts-y i tymże właśnie poświęcone) czy "Playground" - numer dedykowany graczom (szczegółowe opisy gier, liczne recenzje, listy rankingowe oraz tipsy). Niestety, do realizacji owych planów oprócz - rzecz jasna - licznego grona Czytelników wymagany jest duży, zgrany i pracowity zespół redakcyjny.

Postaramy się, by poziom zamieszczanych artykułów wzrastał wraz z każdym kolejnym numerem "Barymaga". Chcielibyśmy również zatrudnić korektora tekstów - tym razem Miker oraz ja poprawialiśmy dostrzeżone przez nas błędy.

Jest naszym marzeniem, by Czytelnicy "Barymaga" byli nie tylko biernymi obserwatorami, lecz przede wszystkim współtwórcami magazynu. Niezmiernie nam zależy na rzeczowej krytyce, sensownych propozycjach wyglądu zinu oraz ofertach współpracy. Pragniemy, by Czytelnicy byli autorami zamieszczanych w magazynie artykułów. Bardzo prosimy o nadsyłanie odpowiedzi na pytania postawione w ankiecie, gdyż ich treść zadecyduje o kształcie następnego numeru. Natomiast brak odzewu ze strony Czytelników, z oczywistych względów, spowoduje zaprzestanie wydawania "Barymaga".

Niniejszy numer "Barymaga" jest programem udostępnionym użytkownikom bezpłatnie, jednakże grupa Slight zastrzega sobie prawa autorskie do owej produkcji. Najprawdopodobniej kolejne numery będą już programami komercyjnymi, rozpowszechnianymi przez firmę Sikor Soft bądź Mirage Software Ltd. Drugi numer przewidujemy ukończyć w okolicach marca - maja 1995 roku.

P.W./Slight
Warszawa, 21.11.1994